Menu

Trzy niecodzienne strony z muzyką

Muzyczne miejsca w sieci, inne niż większość – ciekawe, inspirujące i przede wszystkim użyteczne zarówno dla muzyków, jak i dla osób szukających dźwięku do swoich projektów. Zaczynamy!

Jukedeck

Już w poprzednim artykule, obiecywałem że projektowi Jukedeck przyjrzymy się z bliska. Serwis oferuje proceduralne stworzenie utworu, wedle naszych wskazań. Wybieramy styl muzyczny, emocję jaką ma ze sobą nieść, wpisujemy długość utworu – 30 sekund oczekiwania – i voilà! Jest – nasz własny, niepowtarzalny (jak twierdzą twórcy serwisu) numer. Co lepsze – jeżeli nie jesteśmy ponad 10 osobową firmą, to wygenerowanych utworów możemy używać w celach komercyjnych za darmo, o ile podpiszemy skąd nasza muzyka pochodzi. Pełny cennik usług znajdziecie tutaj.

 

Mnie osobiście najbardziej zastanowił problem powtarzalności – czy rzeczywiście każdy utwór jest unikalny? Czy po prostu nie ma dwóch identycznych, ale różnice są znikome? Jeśli chcemy pobrać stworzone dla nas utwory trzeba założyć konto. Aby wykluczyć możliwość, że Jukedeck dobiera ścieżki do utworu na bazie tego co już dany użytkownik otrzymał w przeszłości, poprosiłem o pomoc znajomych. Każdy z nas zalogował się w serwisie i polecił stworzenie jednego, medytacyjnego ambientu o długości 45 sekund. Pozostałe ustawienia – instrumenty i tempo pozostawiliśmy niezmienione. Poniżej zestawienie wszystkich efektów działania Jukedeck.

 

 

Szczerze? Jest zdecydowanie lepiej, niż się spodziewałem. Owszem, nic tu na kolana nie powala, ale poziom jest naprawdę solidny i kompozycje całkiem różnorodne. Na mało której stronie z gotowymi, darmowymi utworami znajdziemy coś lepszego. A tutaj, nie dość że jakość nie rozczarowuje, to jeszcze mamy całkiem spory wpływ na końcową formę muzyki. Osobiście jestem pod wrażeniem.

converse rubber tracks

W moim przypadku po 30 sekundach spędzonych na stronie musiałem zbierać szczękę z podłogi. 234 sample nagrane na hammondzie przez Cory’ego Henry’ego, absolutnie genialnego klawiszowca do wzięcia za darmo. Za darmo? Światowej klasy muzyka? Do użytku komercyjnego? Ano tak – loopy, riffy, tracki z pełnych utworów. W genialnej jakości, nagrywane w studiach m.in. na nowojorskim Brooklynie, w Bostonie czy Los Angeles. A to tylko wierzchołek góry lodowej – na wciąż rosnącą bibliotekę Rubber Tracks składa się prawie 40 tysięcy sampli. Są żywe instrumenty wszelkiej maści, wokale, a nawet efekty dźwiękowe stworzone na tę okazję przez studentów prestiżowego Berklee.

 

Jako osoba, która zdecydowanie woli tworzyć swoją muzykę od podstaw i zazwyczaj sample omija, muszę przyznać że Converse Rubber Tracks zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jako dodatkowy smaczek na stronie został umieszczony sampler. Możemy wybrać jeden z gotowych zestawów , lub sami wybrać osiem sampli i przy pomocy klawiatury pobawić się nimi w czasie rzeczywistym. Dla mnie bomba!

incredibox

Na deser sampler, który przetarł szlaki innym stronom tego typu. Świetne połączenie muzykalności francuskich beatboxer’ów i schludnej grafiki zapewniło w 2009 roku projektowi niemały rozgłos. Od tego czasu powstały już w sumie cztery wersje tego samplera, każda kolejna nieco bardziej rozbudowana. Do tej pory z Incredibox’em relaksowało się przeszło 45 milionów osób. Gorąco zachęcam do odwiedzenia strony i powiększenia tego grona – aczkolwiek nie polecam jako przerwy w pracy, bo wspomniana może się nagle dramatycznie wydłużyć.

 

Michał “Cadillac Loops” Korniewicz