Menu

Samorost 3 na Digital Dragons

Niedawno zakończona, 5 edycja Digital Dragons obfitowała w wybitne osobistości i pasjonujące wykłady. Co prawda tylko jeden z nich poświęcony był muzyce i sound designowi – ale za to jaki! O najnowszej produkcji studia Amanita Design (które poza serią Samorost, odpowiada również za takie tytuły jak Botanicula i Machinarium) opowiadał Tomáš Dvořák, kompozytor mieszkający na co dzień w Pradze.

 

Artysta znany również jako Floex nad soundtrackiem do Samorost 3 spędził dwa i pół roku. Za audio nie jest odpowiedzialny jednak tylko on. W Amanicie pracuje jeszcze jeden Tomáš Dvořák – sound designer. Poza nimi, nad finalnym brzmieniem muzyki i sfx’ów czuwa Matouš Godík – człowiek odpowiedzialny również za mix i mastering solowych albumów Floexa.

 

Jeżeli tytuł Samorost 3 jest wam obcy, zachęcam do zapoznania się z trailerem, przed dalszą lekturą.

 

 

Bogactwo szczegółów i dopracowanych smaczków jest niebywałe!

 

Ale wróćmy do wykładu. Po krótkim wprowadzeniu, mieliśmy okazję przyjrzeć się kulisom tworzenia warstwy audio. Jej motywem przewodnim jest magiczny flet. Bohater – ciekawski gnom – grając na nim wchodzi w interakcje z otoczeniem. Pomysł ten od początku stanowił silny punkt produkcji, jako że sam Floex gra na klarnecie od kiedy skończył 9 lat. To ten właśnie instrument odgrywa partie magicznego fletu. Nie jest to jednak jedyny żywy instrument jaki usłyszymy w grze. Zabrzmi również Erhu (chiński instrument smyczkowy z VII wieku), wiolonczela, różnorakie drumle, piszczałki i cała masa zaskakujących rozwiązań z wykorzystaniem m.in. lizaków i spinaczy biurowych. Każda z planet, jakie odwiedzi bohater posiada osobną ścieżkę dźwiękową w nieco odrębnym stylu. I tak pierwsza mocno nawiązuje do poprzedniego tytułu Samorost 2. Kolejne sięgają z jednej strony do dźwięków bardzo organicznych (jak np. linia basu grana na wydrążonych warzywach), a z drugiej do elektronicznych brzmień analogowych syntezatorów. Całości dopełnia znakomity sound design oraz wprost genialne voice over’y. O jakości i jawnym szaleństwie tych ostatnich przekonać możecie się sami, oglądając poniższe wideo, które po projekcji na Digital Dragons trafiło do sieci.

 

 

Wnioski? Nie bójmy się eksperymentować (nie tylko w warstwie muzycznej) i dajmy sobie nawzajem czas na owe eksperymenty podczas pracy nad grą. Efekt końcowy może być – tak jak w przypadku Samorost 3 – powalający.

 

Na deser – główny motyw muzyczny z gry:

 

Michał “Cadillac Loops” Korniewicz